2 komentarze

  1. Anka Filipska
    2 listopada 2017 @ 13:02

    “Króla Maciusia” zapamiętałam jako pierwszą książkę, nad którą płakałam jako dziecko! I… jest to piękne wspomnienie. Jedna z ważniejszych pierwszych moich lektur!

    Reply

  2. Ewa Kopczyńska
    24 listopada 2017 @ 20:23

    Wszystkie wymienione książki to klasyka literatury dziecięcej. Dodałabym do niej jeszcze wiele, bardzo wiele innych wartościowych tytułów. Niestety wśród współczesnej literatury dziecięcej jest coraz mniej mądrych książek. Czy to pisanych przez rodzimych pisarzy, czy tłumaczonych piękną polszczyzną. I tu niechlubnym przykładem jest choćby recenzja pani Błażejewskiej-Stuhr, która w zdaniu jako mianownik używa imienia “Stasiu”. A Stasiu to wołacz. W mianowniku jest Staś, Stasio, Stanisław, Stan, Stasinek itd. Gdy się pisuje dla szerszej rzeszy czytelników należy poznać polską gramatykę, w tym – deklinację. Niemniej gratuluję trafnego porównania zadumy Dnia Wszystkich Świętych z wygłupami Halloween.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przesyłki z autografami, ze względu na codzienne obowiązki, realizowane są w terminie 7 dni. Zamknij